Patrząc na to co dzieje w dzisiejszych czasach w kwestii organizacji wesela nie trudno stwierdzić, że można to zorganizować względnie tanio, bez nazbyt wielu zarwanych noc oraz jednocześnie mieć naprawdę ładny ślub i przyjęcie. Ważne jest to, że mamy praktycznie w każdej kwestii naprawdę duży wybór. Na rynku panuje spora konkurencja w tym obszarze. Możemy wybierać spośród wielu fotografów, kamerzystów, orkiestr, samochodów, sal czy nawet i kościołów. Jeśli chodzi na przykład o auto do ślubu, możemy wybrać swój własny pojazd, wypożyczyć go na weekend z wypożyczalni czy wręcz razem z szoferem wypożyczyć pojazd typu limuzyna. Pamiętajmy, że eleganckie auto może również zostać uwiecznione na pamiątkowych fotografiach. Zdjęcia w tle z pięknym klasycznym samochodem będą, przynajmniej dla pana młodego, na pewno miłą pamiątką z tego wyjątkowego dnia – chociaż oczywiście ani nie jedyną ani nie ważniejszą. Jest to o tyle ważne, że obecnie, można by powiedzieć, fotografia ślubna jest dziedziną “na topie”. Wielu młodych chce aby ich zdjęcia były wyjątkowe, wykonane ze szczególną starannością i obrobione cyfrowo aby jeszcze bardziej uwydatnić piękno tych chwil. Powyższy opis wskazuje, że zorganizowanie wesela nie wydaje się być trudną rzeczą – w końcu trzeba tylko podjąć kilka decyzji, a skoro mamy duży wybór to chyba dobrze. Jest tutaj jednak jedno “ale” – terminy! Wiele z istotnych rzeczy trzeba załatwić na długo przed terminem wesela. Bywa, że popularna sala może wymagać rezerwacji nawet na dwa lata przed samym weselem, a dobra orkiestra i wodzirej około rocznej. Mimo wszystko jednak jeśli stać nas na opłacenie dodatkowej pomocy – istnieją profesjonalne firmy zajmujące się organizacją takiej imprezy niemal od początku do końca. Dzięki temu możemy odetchnąć z ulgą i skupić się na ważniejszych rzeczach związanych z organizowaniem wesela.
Niedawno zmuszona byłam uczestniczyć w przyjęciu weselnym swojej dalekiej kuzynki. Zmuszona, gdyż jestem jedną z tych osób, których nie pasjonuje zabawa przy muzyce biesiadnej w towarzystwie nieznanych mi wujków i ciotek i z przymusowym udziałem w konkursach, które zazwyczaj ośmieszają człowieka biorącego w nich udział. Było to już trzecie z rzędu wesele w tym roku, w którym miałam nieprzyjemność uczestniczyć, a owa nieprzyjemność wiązała się również z faktem, że sama jestem jeszcze panną i za każdym razem podczas oczepin jestem wypychana przez całą rodzinę do „łapania welonu”, jakby jego złapanie gwarantowało, że w ciągu roku wyjdę za mąż. Zastanawiam się, czy takie wyprawianie wesel w ogóle ma jakiś głębszy sens.

Zdjęcia ze ślubu
Wesele planuje się już na rok, a nawet dwa lub trzy przed terminem. Co robi się w czasie tych 2-3 lat? Wybór sali nie trwa przecież kilka miesięcy. A suknię ślubną podobno powinno się zakupić zaledwie 2-3 miesiące przed ślubem. Mam wrażenie, że obecnie wesela organizuje się na wzór jakiegoś dziwnego przedstawienia; panna młoda musi mieć profesjonalny makijaż i ślubną fryzurę, zgodną z obowiązującymi trendami, a państwa młodych najlepiej jak do Kościoła przywiezie limuzyna lub inne, ale równie drogie auto do ślubu aby pamiątkowe zdjęcia ślubne zapamiętały markę i błyszczący lakier. Z kolei z opowiadań świeżo upieczonych małżonków dowiedziałam się, że dla nich własne wesele wydawało się trwać nie więcej niż kilka minut i większość sytuacji, które się wydarzyły podczas wesela ujrzeli dopiero na swoim ślubnym filmie. Nie bardzo rozumiem więc – dla kogo właściwie przygotowuje się wesele? Skoro młodzi prawie nic z niego nie pamiętają, mają tak dużo obowiązków, że nie są w stanie się na nim zwyczajnie pobawić, starsi członkowie rodziny czekają tylko do oczepin „bo wypada” i zaraz po nich idą spać, a młode osoby – kuzyni, kuzynki, koledzy i koleżanki tańczą na siłę do przebojów lat 80 i próbują się uśmiechać, gdy podczas konkursu zostaną rozebrani do majtek?